Johna jeszcze badano.

Santos roześmiał się, chociaż nie było mu do śmiechu.
- Niepotrzebnie namotałem, źle to wyglądało. - Zgasił silnik. - Powinienem był z moimi podejrzeniami od razu pójść do spraw wewnętrznych i pozwolić im działać. Ale ja potrzebowałem dowodu, chciałem mieć pewność, że Chop potwierdzi moje słowa.
- O mój Boże, Willow! — zawołał. - Czy to jest ta tajemnica,
- Nie martw się, kuzynko Anne. Jestem pewna, że chodzi jedynie o niewinne umizgi.
potrzebna jej była przestrzeń i moŜliwość odwrotu. W pokoju Eriki był wózek
- powtórzył.
W pierwszej kolejności zajrzała do dwójki młodszych dzieci,
- Cholera - wymamrotała. - Dlaczego zawsze zakochuję
Zapadło milczenie.
- To ja, Gloria. Jest ze mną Santos. On nam pomoże. Wszystko będzie dobrze.
więc, Ŝe zaczekam, aŜ skończysz brać prysznic.
Uśmiechnął się i szybko wyszedł z kuchni, jak gdyby nie chciał jej dać szansy
- Jak pan śmie! - krzyknęła głosem drżącym ze wściek¬łości. - Nawet najpodlejszy złoczyńca ma prawo się bronić! Ale pan skazuje ludzi bez szansy na uczciwą obronę. Tak, przyznaję, jestem Clemency Hastings, ale stanowczo wypie¬ram się wszystkiego innego. Kiedy uciekłam do kuzynki Anne, nie miałam pojęcia, że mieszka tak blisko pańskiej posiadłości! Gdybym wiedziała, raczej zagłodziłabym się na śmierć!
Mark przez chwilę podąŜał za nią wzrokiem, po czym rzekł:

- A chcesz jechać?

Lysander przejrzał dokładnie album, przeczytał wprowa¬dzenie (obrzucając przenikliwym spojrzeniem Clemency) i pokręcił z podziwem głową.
- Co za głupstwa! Owszem, lord Fabian udzielał się w Stowarzyszeniu Abolicjonistów, przyznam także, że Adela przesadnie często uczęszcza do kościoła, ale poza tym lady Fabian jest czarująca, tak samo jak Diana, która jest mniej więcej w wieku naszej Arabelli. - Lady Helena spojrzała na Clemency. - Są kuzynkami. Dziękuję ci, moja droga za wspaniały pomysł.
Zjawiła się też uszczęśliwiona Sally. Dotąd nie znalazła pracy i musiała pomagać matce w praniu. Clemency też się ucieszyła, bo mogła być z nią bardziej otwarta, niż wobec Mary i Eleanor. Kiedy opowiedziała jej, jak przez pomyłkę wzięła Lysandra za jego brata, służąca stwierdziła kategorycznie:

że nie mam nic przeciwko temu!

Pamiętaj o swoim treningu.
Zostawiając otwarte drzwi, podszedł bliżej i popatrzył na nią z nadzieją, że się obudzi, ale wiedział, że wtedy go nie posłucha. Dlaczego miałaby to zrobić, skoro nie darzyli się sympatią? Nawet
mogę się na niczym skupić, nie śpię po nocach, bo wciąż się boję,

.. Szczególnie Lizzie, tak łatwo ją skrzywdzić... Zresztą,

- Rozumiem. - Zuzanna wstała. Jej wzrok mimo woli
po domu poprzedniego dnia.
Jednakże Flic opisała zadrapania siostry - wspomniała o krwi i